Dieta skazana na sukces?

2018-05-10
Dieta skazana na sukces?

Dyscyplina w żywieniu stanowiła od zawsze wyzwanie dla najtwardszych charakterów. Wszyscy znamy historie osób, które poległy w dietetycznym boju, uległy pokusie „podjadania” czy „podpijania” zakazanych produktów. Naturalne dążenie do natychmiastowego zaspokajania sygnalizowanych nam przez nasz organizm potrzeb jest w nas mocno zakorzenione. A nie potrzeba wiele czasu, by zniweczyć efekty wielomiesięcznych starań! Co zatem zrobić, by znaleźć się w gronie tych, którym się udało?

Motywacja
Decydując się na program dietetyczny stawiamy sobie cel. Może nim być zrzucenie wagi (albo wręcz przeciwnie: „przybranie na masie”), może też być nim poprawa samopoczucia bądź stanu zdrowia, próba charakteru, czy – zwyczajnie – wygoda, wolność od kuchennych i zakupowych obowiązków, oszczędność czasu. Jeśli chcemy odnieść sukces, musimy być świadomi celu, do którego dążymy – i nie zapominać o nim.

Warto na samym początku drogi spisać sobie nasze oczekiwania i umieścić je w miejscu, na które nasz wzrok natrafia każdego dnia (na przykład na drzwiach lodówki). Nie zaszkodzi też poinformować o nich osoby, na których wsparcie zawsze możemy liczyć. W ten sposób bierzemy przed innymi odpowiedzialność za realizację zadania – a to bardzo wzmacnia motywację!

Pomoce
Przygotujmy sobie pole do działania! Zaplanujmy najwygodniejsze miejsce i porę odbioru posiłków, uwzględnijmy stałe pory spożywania posiłków w planowaniu naszych zawodowych i prywatnych aktywności. Dobrym narzędziem będzie też tabelka, w której notować będziemy codzienne zmiany wagi i wymiarów naszego ciała – namacalny dowód skuteczności naszych starań.

Przeszkody
Dobrze jest przewidzieć zawczasu wszystko, co może prowadzić do rozluźnienia dyscypliny. Pozbądźmy się z domu słodyczy (zawsze znajdzie się ktoś, kogo można nimi rozpieścić), starajmy się nie umawiać spotkań połączonych z posiłkami w restauracjach (rozmowy przy herbacie też mogą być przyjemne i efektywne). Wreszcie: nie rozmawiajmy o naszych dietetycznych postanowieniach z osobami, od których nie spodziewamy się otrzymać życzliwych słów wsparcia. Nie warto!

Wytrwałość
Nie zostawajmy z naszym wyzwaniem sami! Każdego dopadają chwile słabości – warto wtedy mieć przy sobie kogoś, kto swoją obecnością doda nam sił do dalszej walki. Może to być partner, przyjaciel; warto też skorzystać ze wsparcia coacha, który pomoże nam na nowo nabrać wiary w sukces, skierować nasze myślenie na właściwe tory i wyzwolić się z ograniczających nas schematów myślenia.

Do boju!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel