10 najczęstszych błędów żywieniowych

2019-09-03
10 najczęstszych błędów żywieniowych

 

Czy wiesz, że powinniśmy jeść mniej przetworzonej żywności, pić więcej wody, nie używać białego cukru? O jakich zasadach warto pamiętać? Jakie są najczęściej popełniane błędy żywieniowe? I czy wybierając catering dietetyczny masz szansę zmienić nawyki na tyle, by już nie wracać do starych przyzwyczajeń? Sprawdźmy.


Najpopularniejsze błędy żywieniowe

 

  1. „Fit” czasem oznacza „fat”. Wybierasz produkty niskotłuszczowe z myślą, że robisz dla siebie coś dobrego? Nic bardziej mylnego. Owszem, może jest w nich trochę mniej tłuszczu (zwykle o 30% mniej w odniesieniu do standardowego produktu), ale pod względem kalorii rzadko kiedy te produkty faktycznie są korzystniejsze. Żeby produkt nie stracił na smaku albo konsystencji, ta odjęta część tłuszczu jest nierzadko rekompensowana dodatkową ilością… cukru w produkcie.

  2. Sprawdzasz skład, ale zapominasz o makroskładnikach. Ich stosunek w produkcie widnieje zaraz obok albo pod składem. Nie powinniśmy pomijać tych informacji, ponieważ dobry produkt to produkt zbilansowany pod względem makroskładników. Gotowe dania czy przyrządzone potrawy zazwyczaj zawierają po trochu z każdego makroskładnika, natomiast to, co lubimy najbardziej – szybkie przekąski – nie są dla nas korzystne. Pełno w nich tłuszczu i węglowodanów, a białka – znikoma ilość. Nawet taki pozornie zdrowy batonik muesli wcale nie wypada dobrze, bo w 40 g produkcie znajdziemy tylko 2 g białka. A to przecież ono warunkuje sytość, jest budulcem mięśni i w posiłku powinno się go znajdować co najmniej kilkanaście gramów.

  3. Lubisz wzbogacane w witaminy produkty. OK, nie byłoby w tym nic złego, gdyby chodziło o produkty mleczne wzbogacone w witaminy rozpuszczalne w tłuszczach albo napoje roślinne zawierające zwiększoną ilość wapnia. Ale wybierając cukierki z napisem „źródło witamin” z nadzieją, że to mniejsze zło – wcale nie podejmujesz dobrej decyzji żywieniowej. Ilość cukru jest w nich taka sama jak w standardowym produkcie.

  4. Pijesz wody smakowe. Jeśli jeszcze nie zrezygnowałeś z tego produktu, to tylko przypomnimy – szklanka wody smakowej zawiera tyle samo cukru, co szklanka słodkiego napoju gazowanego. 

  5. W weekendy nadrabiasz kalorie za cały tydzień. Innymi słowy, od poniedziałku do piątku trzymasz ścisły rygor w swoim menu, ale gdy przychodzi weekend, nie masz umiaru. W ten sposób nigdy nie osiągniesz sylwetki, do jakiej dążysz, ponieważ nadmiar kalorii spożytych w weekend niweczy wytworzony w ciągu tygodnia deficyt kaloryczny. Zdrowiej jest wliczyć zachcianki żywieniowe do tygodniowego menu.

  6. Wybierasz tylko chude ryby, zgodnie z logiką, że skoro mają mniej tłuszczu, to lepiej i zdrowiej. Wcale nie, ponieważ tłuste ryby są jednym z niewielu produktów bogatych w wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega, których ludzki organizm nie jest w stanie sam sobie wyprodukować i musi je pobierać z pożywienia. Bez tych tłuszczów w diecie bardzo mocno osłabione zostają komórki nerwowe, błony komórkowe, a także stawy.

  7. Większość Twoich posiłków bazuje na mięsie. Mięso to świetne źródło dobrze przyswajalnego białka i wartościowego żelaza hemowego, ale nadmiar mięsa nie jest korzystny. Mięso to źródło nasyconych kwasów tłuszczowych, które oczywiście w pewnej ilości są organizmowi potrzebne, natomiast gdy jemy głównie tego rodzaju tłuszcze, brakuje już miejsca na zapełnienie diety tymi pełnowartościowymi tłuszczami (patrz punkt 6).

  8. Batony proteinowe to Twoja codzienna przekąska. Pisaliśmy już, że białko jest ważne dla masy mięśniowej i dla zachowania sytości. Jednak tak jak w każdym innym przypadku, nie przesadzajmy w drugą stronę. Białko z mięsa, produktów mlecznych i strączków jest korzystne. Ale białko z batoników oblanych czekoladą, pełnych barwników, sztucznych aromatów i śladowych ilości orzechów czy suszonych owoców to inna sprawa – taki produkt możesz traktować jedynie jako słodką przekąskę raz na jakiś czas.

  9. Jesz za mało błonnika. Miewasz zaparcia? Dołóż do menu pełnoziarniste produkty zbożowe i więcej wody. Mała uwaga –  ryż basmati lub parboiled do nich nie należą. Owszem, są smaczne i delikatne pod względem aromatu oraz konsystencji – jednak nie są dobrym źródłem tego cennego składnika odżywczego, jakim jest błonnik.

  10. Nie korzystałeś nigdy z usług cateringu dietetycznego. Naprawdę można to zaliczyć do błędów żywieniowych! Fit catering nawet w krótkim czasie nie tylko wzbogaci Twoje menu o nowe smaki, ciekawymi, a jednocześnie zdrowymi połączeniami, ale też ureguluje Twój styl odżywiania, pory jedzenia posiłków, ilość jedzenia. Spróbuj, a zrobisz dla siebie coś dobrego.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel